Victor Schoenfeld

2018-02-20

Victor Schoenfeld

Człowiek Roku magazynu „Czas Wina”
odznaka Człowieka Roku

Victor Schoenfeld to główny winemaker Golan Heights Winery nieprzerwanie od 1991 roku. Człowiek, który jest prawnie i moralnie odpowiedzialny za wywindowanie Izraela do najwyższych możliwych światowych rejestrów. Kto by jeszcze potrzebował dodatkowej weryfikacji tej prostej konkluzji, temu w sukurs przychodzi nagroda magazynu „Wine Enthusiast” przyznana Golan Heights Winery w 2012 roku jako najlepszej winiarni Nowego Świata. Oraz wybór Victora na Człowieka Roku 2014 magazynu „Czas Wina”.

Praktyczny wymiar pracy w winnicy i winiarni poznał jeszcze podczas studiów w college’u. Roczną przerwę w nauce wykorzystał na pracę w jednej z izraelskich wytwórni. Podczas studiów na Uniwersytecie Kalifornijskim w Davis praktykował w Sonoma Preston, w Sonoma Creek i u Roberta Mondaviego. Zaraz po nich pracował w Chateau St. Jean (także w Sonomie) oraz w Champagne Jacquesson & Fils w Szampanii. W końcu trafił do nowo powstałej Golan Heights Winery. Jej właściciele poszukiwali bowiem zdolnych winemakerów po całym świecie (nie było wówczas jeszcze profesjonalnych enologów wśród obywateli Izraela), oferując im krótkie staże. Victor został na dłużej. Na ponad dwie dekady.

Lata pracy w winiarni poświęcił przede wszystkim gruntownemu zbadaniu siedliska. Nikt w Izraelu, a mało kto i poza nim, tak dokładnie przyjrzał się warunkom klimatycznym i geologicznym kolejnych parcel. Na Wzgórzach powstały najnowocześniejsze w kraju stacje meteorologiczne, precyzyjne urządzenia nawadniające, a cały obszar pod uprawę został bardzo dokładnie „zmapowany” pod kątem winogrodniczego potencjału. Mimo nagromadzenia nowoczesnej techniki cel Victora był od początku do końca możliwie najbliższy naturze: chodzi o to, aby się zżyć z miejscem, z siedliskiem, by poznać je na wskroś. Tylko w ten sposób, poprzez do pewnego stopnia intymną więź z terroir, winiarz staje się zdolny do wyprodukowania wina w pełni oddającego specyfikę swojego siedliska.

Do wina doszedł od kuchni. Jego życiowe motto brzmi: „Każdy z nas ma przed sobą skończoną liczbę posiłków – byłoby grzechem zmarnować choćby jeden z nich”. Zapytany kiedyś, czy istnieje na świecie coś, bez czego absolutnie nie wyobraża sobie życia, ów dżentelmen i ojciec dzieciom bez zmrużenia oka odparł: „Tak, bez co najmniej jednego z moich sześciu grillów” i przeszedł gładko do nieco przydługiego opisu zalet i talentów rusztu gazowo-drzewnego Weber Performer. Gotowanie, pieczenie i – nade wszystko – smażenie pełnią w życiu Victora funkcję terapeutyczną. „Gotowanie dla mojej rodziny i przyjaciół to jeden z najważniejszych sposobów, w jaki mogę okazywać im miłość” – powtarza.

(źródło: M. Bardel, Dalej, Victor!, „Czas Wina” nr 5 (71), październik – listopad 2014).

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixelpixelpixelpixelpixelpixelpixelpixel